Odlewnia Żeliwa FMC Mikoda w Blachowni, kontynuator tradycji ZEM-EMA Blachownia

                                         Wersja Polska  English Deutsch Pycckuu 

 

 
O FIRMIE | HISTORIA | JAKOŚĆ | WYROBY | AKTUALNOŚCI | KONTAKT

FMC MIKODA Odlewnia Żeliwa w Blachowni - Witold Mikoda

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Odlewnia Żeliwa FMC Mikoda w Blachowni kontynuuje ponad 400 letnią tradycję HUTY BLACHOWNIA  mając duże doświadczenie na rynku metalurgicznym w Polsce jako dawny właściciel Odlewni Mikoda Kutno.

                                                                                  RYS HISTORYCZNY     

                    Ludność tego regionu zajmowała się od dawna wydobywaniem rud żelaza i ich przetopem w kuźnicach. Stosowano piece dymarskie (nie znano jeszcze wielkiego pieca) z miechami i młotami do przekucia wytopionego metalu. Dominowały zawody: dymarze, kowale, węglarze, rębacze i górnicy. Początkowo napędem była siła ludzi i zwierząt, później wykorzystywano koła wodne ustawione na rzece "Stradomce". 3 maja 1377 roku Książę Władysław Opolczyk nadał w pobliżu miasta Częstochowy - Kawodrzy ( w sąsiedztwie dzisiejszej Blachowni) - hutę dwóm braciom - Jaśkowi i Niczkowi z obowiązkiem "dawania księciu co sobotę żelaza na dwa pługi". 

1610 r - W tym roku starosta krzepicki, a później olsztyński, marszałek wielki koronny - Mikołaj Wolski założył w Blachowni blacharnię. Wcześniej w Łojkach (obecnie Blachownia) zbudował druciarnię, a w Pankach wystawił dwa wielkie piece, które wówczas były nowinką techniczną. Po przejęciu (w wyniku sporu rozstrzygniętego przez króla) przez starostę Wolskiego od Łukasza Łojka kuźni w Łojkach powstaje również kuźnia w Blachowni z której wywodzi się współczesna odlewnia. Posiadała ona dwa młoty kuźnicze z napędem wodnym, jeden do cyngowania i rozcinania łup, drugi do "kowania blach". Około 1630 r produkowano rocznie 800 wozów żelaza, głównie blachę, kule armatnie i narzędzia rolnicze. 

1633 r - Kużnicę w Blachowni i Łojkach odwiedza król Władysław IV będąc w gościnie u Paulinów na Jasnej Górze  i jest  tu "wystawnie podejmowany przez mistrza Zachariasza". W 1683 - przez Blachownię przejeżdżał król Jan III Sobieski w drodze na Wiedeń.

1782 r - Okres wojen szwedzkich, utrata znaczenia w świecie przez Polskę i utrata wolności politycznej sprawia głębokie zacofanie gospodarcze, oświatowe i duchowe w kraju. Nic dziwnego, że urywają się wszelkie informacje o regionie. Jedynie Ks. Osiński opisując polskie fabryki żelaza podaje, że w 1782 r w starostwie krzepickim pracują tylko dwie dymarki, niewątpliwie jedna takowa istniała w Blachowni. W 1795 - w wyniku III rozbioru Polski Blachownia znalazła się w granicach zaboru pruskiego.

1815 r - Po kongresie wiedeńskim (1815) następuje ożywienie gospodarcze. Staraniem rządu i Stanisława Staszica sprowadza się z Berlina do kraju kosztowne, nowoczesne wzory i formy a z Gliwic zdolnych rzemieślników. Na skutek kryzysu i szykan celnych załamuje się przemysł włókienniczy, którego wyroby nie mogą dotrzeć na rynek rosyjski. Zaczęto szukać innych gałęzi przemysłu. Wkrótce odradza się staropolskie zagłębie górniczo-hutnicze. Królestwo Polskie za osobą ministra skarbu Ksawerego Druckiego Lubeckiego powołuje Bank Polski i reformuje kopalnictwo kruszców związanych blisko z hutnictwem w miejscach gdzie łatwo było o materiał opałowy (lasy) i dawało się wykorzystać siłę wód płynących oraz występowała tradycja, czyli fachowa siła robocza. Takim miejscem była też Blachownia, która zajmowała drugie w Królestwie  miejsce po "nowoczesnej i na węglu kamiennym pędzonej hucie Bankowej" /w Dąbrowie Górniczej/. W 1815 - dzięki ustaleniom Kongresu Wiedeńskiego Blachownia została włączona w obszar Królestwa Polskiego. W 1827 - ówczesna wieś Blachownia liczyła 16 domów mieszkalnych i 104 mieszkańców.

1834 r - Na mocy umowy dzierżawnej z 10 grudnia 1834 r Bank Polski objął tereny pod rozbudowę huty od dziedzica Kłobucka i Blachowni - Lemańskiego. Bank zobowiązał się wystawić dwa wielkie piece, które po 20 latach miały przejść na własność dziedzica. Na mocy tej umowy bank miał prawo do bezpłatnej eksploatacji zakładu przez 15 lat, a przez następne 5 lat - za częściową odpłatnością. Bank wykupił też drzewo w lasach kłobuckich i wręczyckich oraz prawo do wolnego kopania rud żelaza, a także korzystania ze spadków wód. Lemański wyraził zgodę na zatopienie przyległych do fabryki terenów bagnistych i urządzenia w tym miejscu potrzebnego hucie stawu. Stąd powstał staw w Blachowni. Dziedzic miał prawo połowu ryb i spuszczania wody w określonych z fabryką terminach. Część robotników stanowili chłopi odpracowujący tu pańszczyznę. Zatrudniano też poborowych, którzy woleli odpracować wojsko. Służba wojskowa trwała wówczas 20 lat i zamieniana była na 15 lat pracy w korpusie górniczym. Rudę wydobywano również z terenów rządowych, które w Blachowni też się znajdowały. Pierwsze ruszyły kopalnie z terenów prywatnych : Mała Wręczyca (1831), Konstanty (1834), Antoni - teren rządowy pod Dźbowem (1834). Na potrzeby Blachowni pracują też kopalnie w Konopiskach, Nieradzie, Bargłach, Gnaszynie, Łaźćcu, Warpiach, Gałce, Młynku i w Pierzchni. Blachownia urasta do rangi samowystarczalnego ośrodka przemysłowego i utworzono tu samodzielny Oddział Górniczy Blachownia. Pierwszym jego zawiadowcą został Saksończyk Heinrich Karl Kaden. Urządzenia mechaniczne, a szczególnie napędowe koło wodne wykonały zakłady mechaniczne Piotra Steinkellera w Żarkach jako zamówienie Banku Polskiego. Montaż wykonał angielski mechanik Samuel Redgate. Równocześnie z budową huty w 1835 roku zbudowano osiedle domków dla sprowadzonych specjalistów. Wcześniej wieś Blachownia miała tylko 16 domów mieszkalnych i 104 mieszkańców. W 1900 roku było 29 budynków i 229 mieszkańców.

1836 r - Bank Polski wystawił do przetargu dzierżawę wszystkich polskich rządowych hut żelaza. Licytację wygrał Maurycy Koniar i z dniem 1 maja 1837 r podlegał mu krajowy przemysł górniczo-hutniczy. W interesie Koniara jest rozwój zakładów, bowiem musi płacić skarbowi państwa znaczną kwotę 1.600.000 zł rocznie. Koniar natychmiast odwiedza Blachownię i tworzy plan rozwoju. Konieczne staje się zwiększenie energii przez wprowadzenie maszyny parowej mocy 12 HP wzorowanej na systemie angielskim. Stawiało to Blachownię na najwyższym poziomie technicznym w Królestwie Polskim. Środki inwestycyjne zostały przydzielone ponieważ było zapotrzebowanie na żelazo lepszej jakości wytapiane  na węglu drzewnym, oraz przez to, że wykonywano tu amunicję dla armii. Huta "Blachownia" w 1838 r zatrudniała 74 ludzi. Wynagrodzenie roczne wynosiło : hutnika (rudnika) -700zł, górnika - 500zł, sztygara- 1040zł plus 630zł na konia, zawiadowcy Kadena - 2400zł plus dodatek na konie i bryczkę. Zakład wytwarzał rocznie dochód brutto 63.038zł.

1837 r - Uruchomiono dwa wielkie piece, prażak i wieżę wyciągową produkcji zakładu w Białogonie. Koszt budowy Huty wyniósł 382.099 złotych polskich i 23 gr. Huta wytwarzała wówczas 31 tys. cetnarów ( tj. około 150 ton ) żelaza rocznie.

1839 r - Następuje rozbudowa huty o odlewnię. Produkcja jest wysoka, część surówki zasila systematycznie Hutę Bankową w Dąbrowie Górniczej. Koszty produkcji w Blachowni podobnie jak w Starachowicach stają się niestety za wysokie, co prowadzi do częściowego wyłączenia zakładu w 1844 r. Następuje kryzys i nadprodukcja oraz rozwój małych zakładów prywatnych. Nowi zarządcy z Warszawy nie ratują sytuacji. W 1848 r drastycznie spadają płace.  Bank Polski angażuje robotników zagranicznych z guberni witebskiej (koło Kowna). Byli to robotnicy najgorzej opłacani, żyjący w nędzy którzy uciekali i włóczyli się po okolicznych wsiach i lasach. Działa w Blachowni Kasa Bracka, organizująca pomoc lekarską i finansową. Do Blachowni dojeżdża stale z Częstochowy doktor Wizemberg. Sytuacja zmienia się radykalnie po uwłaszczeniu chłopów (1864). Robotnicy otrzymują działki gruntu i następuje stabilizacja według klasycznych wzorów kapitalistycznych. W 1861r zarobek przeciętny robotnika wynosił 10,8 rubla. W kopalniach pracowano od wschodu do zachodu, przy wielkich piecach zmiana trwała dobę, a miesięcznie było 10-15 zmian. Dbano o moralność, oświatę i byt materialny. Odpowiadali za to posiadacze przedsiębiorstw i inżynierowie rządowi. Każdy nowo "zaciążny" górnik lub robotnik poniżej 40 lat powinien uczyć się katechizmu, czytać, pisać, znać cztery działania arytmetyczne, a jeżeli po trzech latach nie złoży egzaminu, to ma być zwolniony z pracy. Dla zapewnienia moralności i posłuszeństwa ustanowiono kary pieniężne, aresztu i chłosty. W 1850 r - w wybudowanym wraz z hutą osiedlu mieszkały już 3 rodziny „oficjalistów” czyli urzędników oraz 17 rodzin „fabrykantów” czyli pracowników fizycznych huty.

1870 r - Likwidacja przez Komisję Rządową Skarbu podległego przemysłu górnictwa i hutnictwa powoduje przejmowanie zakładów przez prywatne ręce. Blachownię przejął następca tronu rosyjskiego, wielki książę Michaił Romanow (ok.1872). Pod taką protekcją Huta Blachownia była teraz czynna ciągle, znacznie zwiększając produkcję osiągając 86.000 pudów surówki (1887). 

1897 r - Hutę wydzierżawiono na 24 lata zarządowi berlińskiego koncernu "Laura und Konigshutte" (Zjednoczone Towarzystwo Akcyjne). Wybudowano wówczas oddział wyrobów kuto-lanych i emaliernię oraz trzecią w kraju sztancownię. Wyroby idą głównie do Cesarstwa, aż do Wschodniej Syberii (Władywostok i Port Artura). Zatrudnienie wzrosło do 300-560 osób. W przededniu wybuchu I wojny światowej (1913r) zatrudnienie wynosiło ponad 1200 osób, a sprzedaż bardzo wzrosła jako, że towary produkowane w Kongresówce zwolnione był z cła na rynek Rosji carskiej. Zamówienia przychodziły z Mandżurii, Mongolii, Rumunii, a nawet z Chin. Wybudowano też szerokotorową linię kolejową łączącą Blachownię z Dalekim Wschodem. W Blachowni rozwijał się też ruch robotniczy, głównie w wyniku ucisku i braku niepodległości. Zarząd centralny w Berlinie nie zgodził się na wszystkie postulaty strajkujących robotników i mianował dyrektorem Niemca - Langnera, bezwzględnego, który przeciw robotnikom sprowadził żandarmów carskich i umieścił ich w zabudowaniach huty. Wybuchają strajki polityczne (1905r), są też w Blachowni zamachy bombowe na władze carskie i niemieckie. Dragoni carscy strzelają do robotników. Święto 1-go maja staje się powodem manifestacji.

1903 r - Powstaje bocznica kolejowa prowadząca do huty w Blachowni, z szynami wąskotorowymi o rozstawie szyn 1064 mm. Kolej żelazna została zbudowana najpierw jako wąskotorowa. Łączyła Częstochowę z Herbami Pruskimi. W 1906 r kursowało dziennie pięć międzynarodowych pociągów wąskotorowych oraz dwa krajowe relacji Częstochowa - Blachownia. Stacja końcowa znajdowała się w centrum miasteczka obok huty. Dzisiejsza stacja "Blachownia" była dworcem "Ostrowy". Więc istniały dwie stacje na tym terenie. Podróż z Herb do Częstochowy trwała 85 minut. W 1911 roku zmieniono rozstaw szyn na szerokotorowy, rosyjski 1524 mm . Utworzono linię relacji Kielce - Częstochowa - Herby. Po uzyskaniu niepodległości w 1918 r przekuto rozstaw szyn na europejski, o szerokości 1435 mm . Nie trzeba było przesiadać się już w Herbach, a graniczną stacją był Pawonków (Pawonkau). Kursowało 5 pociągów  dziennie. Trzy pociągi dochodziły do Kielc, a podróż trwała 3 godziny. W czasie okupacji był pierwszy pociąg pośpieszny, ale tylko dla Niemców, z odprawą graniczną między Generalną Gubernią a Rzeszą na stacji Stradom w Częstochowie. Drugi tor położono dopiero po wojnie, a pierwszy po wojnie rozkład wydano w 1946 roku. Kursował wówczas jeden pośpieszny relacji Lublin  - Wrocław zwany potocznie "szabrownikiem", oraz dwa osobowe. Do I wojny światowej zakład zachował charakter huty żelaza.

1914 r - Blachownia była osadą w zaborze rosyjskim, która po wybuchu wojny dostała się w ręce Niemców jako jedna z pierwszych. Granica rosyjsko-pruska znajdowała się w Herbach Starych. Od sierpnia 1914r miejsce carskich kozaków zajęli pruscy żołdacy w pikielhaubach. Oczywiście kierownictwo huty nie musiało się zmieniać. Kierował nią były oficer pruski Steiniger. Radykalnie zmieniła się sytuacja pracy. Unieruchomione zostały wszystkie kopalnie zagłębia częstochowskiego, które ruszyły na wiosnę 1915 pod nadzorem okupanta. Nastąpił drastyczny spadek realnej płacy. Nastąpiła emigracja hutników blachowieńskich na Śląsk i do Niemiec. Część robotników pracuje przy wyrębie lasu i w miejscowym tartaku. Nieliczni zatrudniają się przy przebudowywanej linii kolejowej. Średni zarobek w hucie wynosi teraz 2 marki dziennie przy cenie chleba 4 marki (o ile ktoś go zdobył). Brak opieki lekarskiej. Funkcjonuje tylko 1 felczer i zaniedbane ambulatorium. Brak surowców i rynku zbytu. Zatrudnienie spadło do 400 osób. 

1918 r - Kiedy w listopadzie 1918r ostatecznie pokonana została koalicja Niemiec i Austro-Węgier, gdy po stukilkudziesięciu  latach Polska odzyskała niepodległość, kto żyw, nawet dzieci, kobiety i starcy rzucili się rozbrajać oddział niemiecki stacjonujący w baraku, który istniał jeszcze kilka lat temu i mieścił się na terenie starego stadionu sportowego. Powołano do życia Państwową Hutę "Blachownia", Odlewnię Tłocznię i Emaliernię. Szukano inwestora strategicznego. Zamierzano związać się z pomorską firmą "Herzfeld & Victorius" słynącą z dobrego zarządzania, jednak przy dużym nacisku zewnętrznym, nowym właścicielem zostaje Towarzystwo Akcyjne B. Hantke z Warszawy. Towarzystwo władało już hutą "Częstochowa", kopalniami rud - Darowski i Galot oraz Fabryką Naczyń Domowych "Światowit" pod Myszkowem. Właśnie Światowit był preferowaną firmą, a Blachownia jako konkurencyjna została wykupiona celem osłabienia. Znów mieszkańcy Blachowni emigrują za pracą do Niemiec, a także do Kielc, do fabryki Starkego gdzie jednak pracy nie znajdują. Po I Wojnie Światowej wygaszono wielki piec i w okresie międzywojennym działała tu odlewnia żeliwa z emaliernią żeliwnych zlewów i naczyń "Odlewnia i Emaliernia Blachownia".

1920 r - Powstaje orkiestra dęta pracowników huty. Instrumenty zakupiła dyrekcja zakładu. Ogromną popularnością mieszkańców cieszyły się świąteczne i niedzielne koncerty grane w altanie. W czasie okupacji zaprzestano działalności orkiestry, a instrumenty zakonserwowano i ukryto w domach aż do jej reaktywowania po wojnie. Również działalność sportowa  rozkwitła w okresie niepodległości. W roku 1922 powstała drużyna piłki nożnej i sekcja lekkoatletyczna. W 1928 r utworzono drużynę koszykówki, siatkówki i szczypiorniaka. W czasie okupacji zaprzestano działalności sportowej. Po wojnie działalność wznowiono, a największym sukcesem sportowym Blachowni było pierwsze miejsce i mistrzostwo Polski w siatkówce mężczyzn RKS w 1945r oraz wicemistrzostwa wojewódzkie siatkówki i koszykówki w 1947r. Z tych korzeni wywodzi się obecny klub sportowy "Pogoń Blachownia".  W 1920 r powstała jednostka straży pożarnej. Początkowe wyposażenie, to jedna sikawka czterokołowa, jedna z wózkiem dwukołowym, trzy drabiny, niewielka ilość węża, innego sprzętu i oczywiście konie, które po pewnym czasie na dźwięk syreny "same biegły ze stajni do wozów". W 1928 r jest pierwsza motopompa, w 1932 r są dwa samochody. Straż pełni nie tylko rolę ochrony przed klęskami. Czynnie udziela się we wszelkiego rodzaju festynach, loteriach, a przede wszystkim do dzisiejszego dnia jest wielką atrakcją różnych uroczystości. Uczestniczą w każdym święcie w swych galowych mundurach i błyskających kaskach. Po wojnie obok Ochotniczej Straży Pożarnej powstała na pewien okres również Zawodowa Straż Pożarna. W tym samym czasie (1948r) powstaje druga jednostka OSP w okolicy, w Cisiu, obecnie w granicach miasta. Zaczyna rozwijać się szkolnictwo. Z czasem następuje groteskowy odwrót sytuacji, gdy do władzy dochodzi Hitler, a nad światem zawisa groźba ponownej wojny. Następuje rozwój przemysłu zbrojeniowego, a z nim  przemysł w Blachowni. Zatrudnienie wzrasta do 350 osób. 

1939 r - 1944 r  Bchownia przed 1939 r należała do powiatu częstochowskiego, województwa kieleckiego. Blachownia i Huta Blachownia nie poniosły strat na skutek działań wojennych. Jedynie zapora wodna na rzece Stradomce została wysadzona w powietrze przez cofające się oddziały polskie. Hitlerowcy już w pierwszych dniach okupacji nakazali przystąpienie do pracy na tych samych stanowiskach. Sami umiejscowili się po kilku tygodniach na plebani.  Dekretem Hitlera 12 października 1939r obszary zajęte przez wojska niemieckie, nie włączone do Rzeszy podlegają władzy Generalnego Gubernatorstwa - okupacji. Blachownię natomiast wcielono do Rzeszy Niemieckiej, z całą gminą Dźbów. Granica Guberni znajdowała się w Gnaszynie. Z gmin wcielonych do Niemiec, okupant utworzył powiat, a nieco ponad tysięczna Blachownia stała się miastem powiatowym o nazwie Kreis Blachstadt. Miał tu swą siedzibę Landrat-starosta, była ekspozytura tajnej Policji Państwowej Gestapo, później Gehaime Staats Polizei i komenda żandarmerii obejmująca 6 rejonów. Od 1942 r do Blachowni przyjeżdżają różni hitlerowscy przemysłowcy, dokonują przeglądu urządzeń, a w Berlinie toczą się pertraktacje dotyczące sprzedaży zakładu. Hutę wraz z kolonią fabryczną, okoliczne grunty, staw, surowce, materiały i wyroby kupuje za 650 000 marek przemysłowiec Handler. Zakład występuje pod nazwą Eisenwerke Handler. EISENWERKE HÄNDLER, EISENGIESSEREI PRESS UND EMALILIERWERKE, BLACHSTADT .O.S. Produkcja wojenna - powłoki bomb. Większość załogi to przymusowi robotnicy - rolnicy, krawcy, szewcy, piekarze, rzeźnicy oraz dzieci od 14 lat. W tym czasie pracował tu jako mechanik Zygfryd Wolniak, późniejszy polityk i dyplomata, min. ambasador w Izraelu, Kambodży, Birmie i Kanadzie, wiceminister spraw zagranicznych Polski. Praca była niewolnicza, trwała 11 godzin, a zarobki głodowe obarczone 15% podatkiem. Kierownikami niektórych oddziałów, majstrami, pracownikami administracji byli w większości Polacy. Dzięki temu starano chronić wyczerpanych ciężką pracą, utrzymywano kontakt między wydziałami, ukrywano osoby poszukiwane i dokonywano sabotażu. Niszczono części bomb wyrzucając ich elementy do stawu, niedbale spawano powłoki pocisków, uszkadzano silniki elektryczne. Umożliwiono też zdobycie oddziałowi partyzanckiemu ponad 40 000 marek które wieziono na wypłatę z banku w Blac howni. W 1944r huta zatrudniała 932 osoby.

1945 r - 2002   W czasach PRL zrezygnowano z emaliowania, państwowy zakład produkował wyroby z żeliwa, eksportowane m.in. do Europy Zachodniej: żeliwne kaloryfery, rury i kształtki kanalizacyjne, elementy armatury, maszynki do mięsa, młynki ręczne, naczynia, piecyki, ruszty  piecowe. Po rozbudowie uruchomiono produkcję odlewów dla przemysłu elektrotechnicznego, tarcz i bębnów hamulcowych. 

Wraz z rozwojem zakładu w PRL zmieniały się jego nazwy:

  • "Odlewnia Blachownia (OB)",
  • "Zakłady Wytwórcze Urządzeń Rozdzielczych i Elementów Żeliwnych (ZWURiEŻ)",
  • "Zakład Elektro-Metalurgiczny (ZEM) Blachownia".

Po przekształceniu w jednoosobową spółkę skarbu państwa "ZEM Blachownia SA" został sprywatyzowany i już jako spółka giełdowa funkcjonował pod nazwą "Zakład Elektro-Metalurgiczny EMA-Blachownia SA". Uchwałę o likwidacji przyjęło nadzwyczajne zgromadzenie akcjonariuszy 30 kwietnia 2002 roku.

2002 r - 2011  dzierżawiły zakład kolejno firmy "BOSTAL" i "WULFER"

W grudniu 2011 r   nowym właścicielem odlewni został częstochowski biznesmen - Witold Mikoda, producent między innymi tarcz hamulcowych. Odlewnia od lutego 2012 roku wznowiła produkcję odlewów. Od tego momentu ruszyły inwestycje mające unowocześnić zakład i umożliwić mu konkurencję na rynku krajowym i zagranicznym.         

                                                                        Zatrudnienie          
  • 1838 r. – 74 pracowników                                     1926 r. – 446                                     1955 r. – 1.245
  • 1914 r. – 1.200                                                        1934 r. – 206                                     1965 r. – 1.541
  • 1921 r. – 510                                                           1946 r. – 500                                     1970 r. – 1.800

POWRÓT DO GÓRY STRONY

                                          Copyright©  2014 r Odlewnia Żeliwa MIKODA ver. 1.1         e-mail:  admin